Młodzi mówią, my słuchamy. Debata oksfordzka w Rybniku jako lekcja życia
W murach Regionalny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli i Informacji Pedagogicznej WOM w Rybniku znów wydarzyło się coś więcej niż tylko edukacja. Odbyła się debata oksfordzka, która pokazała, że szkoła to nie tylko miejsce zdobywania wiedzy, ale przede wszystkim przestrzeń do myślenia, argumentowania i… odważnego zabierania głosu. To nie był zwykły konkurs. To było starcie idei.
Debata oksfordzka to jedna z najbardziej wymagających form pracy z młodzieżą. Uczestnicy muszą nie tylko znać temat, ale też budować logiczne, spójne argumenty, reagować na kontrargumenty w czasie rzeczywistym, panować nad emocjami i formą wypowiedzi. Krótko mówiąc – to edukacyjny level hard. I właśnie dlatego działa.
W wydarzeniu wzięły udział drużyny reprezentujące szkoły ponadpodstawowe: Akademickie Liceum Ogólnoszkatłcące w Rybniku, Zespół Szkół Budowalnych w Rybniku, Zespół Szkół Technicznych w Rybniku i Zespół Szkół nr 2 im. W. Korfantego w Jastrzębiu-Zdroju, które zmierzyły się w formule „za” i „przeciw” wobec postawionej tezy. Nad przebiegiem debaty czuwał marszałek – Hanna Brzezinka - Maraton Maturalny. Sędzią Głównym była Agata Sosna - Przewodnicząca Komisji Edukacji Młodzieżowego Sejmiku Województwa Śląskiego. W wypowiedziach zwracano uwagę zarówno na merytorykę, jak i kulturę wypowiedzi.
Wynik? Ważny. Ale jeszcze ważniejsze – kompetencje. Choć debata zakończyła się wyłonieniem zwycięskiej drużyny z Zespołu Szkół nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju oraz wyróżnieniem najlepszego mówcy, którym został Bartłomiej Leszczyński, to prawdziwym zwycięzcą było coś więcej niż wynik punktowy. To były kompetencje przyszłości, odwaga cywilna, umiejętność dialogu w świecie pełnym monologów. I to właśnie jest sedno. Dlaczego to ma znaczenie? Bo uczymy się przez całe życie.
Debata została zorganizowana w ramach kampanii „Uczenie się przez całe życie” – i trudno o lepszy przykład jej realizacji. Bo uczenie się to nie tylko podręcznik i notatki, test i ocena. To także: konfrontowanie poglądów, krytyczne myślenie, otwartość na inne perspektywy. Debaty oksfordzkie uczą młodych ludzi, jak funkcjonować w społeczeństwie – świadomie, odpowiedzialnie i z klasą. To trening obywatelskości w praktyce.
Takie wydarzenia zostawiają ślad. Nie tylko w kalendarzu, ale przede wszystkim w głowach i postawach uczestników. Bo kiedy młody człowiek staje przed publicznością i mówi: „mam zdanie” – zaczyna się prawdziwa edukacja. I dokładnie o to chodzi.








